Motor zatrzymany

Wojewódzkie derby zakończyły się bezbramkowym remisem. Zawodnicy Podlasia po 7 kolejkach  mają stracone jedynie 3 bramki i tylko jedną porażkę na swoim koncie. Tym razem sposobu na pokonanie Adama Wasiluka nie mieli gracze lidera rozgrywek Motoru Lublin.

W pierwszej połowie spotkania na murawie była widoczna przewaga Motoru, który jest głównym potentatem do awansu. Dwukrotnie od straty bramki ratował bialski zespół Wasiluk. Zarówno przy strzałach Tomasza Tymosiaka oraz Rafała Króla nasz golkiper popisał się doskonałymi interwencjami.

Z biegiem czasu do swoich sytuacji dochodzili również gospodarze. Swoją szansę na zdobycie bramki miał między innymi Paweł Zabielski, lecz jego strzał w 18 minucie zablokował obrońca Motoru. Blisko zdobycia bramki był również Paweł Komar, jednak jego strzał nie zaskoczył Pawła Sochę. Z kolei w 60 minucie gry do siatki po zagraniu Tymosiaka trafił Paweł Kaczmarek, lecz arbiter boczny zasygnalizował pozycję spaloną i gola nie uznał.

Miłosz Storto, trener Podlasia:
– Wynik 0:0 przed meczem wzięlibyśmy w ciemno. Po meczu w Nowotańcu mieliśmy dwa dni na regenerację, ale z tego co było widać to chyba dobrze się zregenerowaliśmy. Myślę, że nie ustępowaliśmy Motorowi pod względem motorycznym. Trochę za dużo respektu w pierwszej połowie, trochę jakbyśmy się przestraszyli że możemy wygrać. Bardzo się cieszymy, punkt z głównym kandydatem do awansu dopisany. Nie możemy narzekać. Do Daleszyc jedziemy jak zawsze po trzy punkty, a Garbarnia będzie rywalem podobnej klasy jak Motor. Miejmy nadzieję, że pomogą nam zawodnicy obecnie kontuzjowani.

Przemysław Sałański, drugi trener Podlasia:
– W przerwie powiedzieliśmy sobie, że nie możemy grać z takim respektem, musimy wyjść z pełnym zaangażowaniem, z otwartą głową, a nie tak bojaźliwie. W drugiej połowie zagraliśmy dobre spotkanie. Czekamy na powrót Serhija Krykuna. Podniesie nam to poziom rywalizacji na skrzydłach, choć ostatnio pracują dobrze. Wróci też Przemek Grajek. U Łukasza Sawtyruka to dłuższa historia, bo ten mięsień jest dosyć mocno naderwany i musimy się liczyć z dłuższą przerwą. Szczęśliwie, dzisiaj obyliśmy się bez urazów.

Jacek Magnuszewski, trener Motoru:
– Trudno kategoryzować ten wynik. To był trudny mecz. To boisko i ten zespół są specyficzne, raczej przeszkadzają w grze, wyniki oscylują wokół 0:0. My mieliśmy swoje sytuacje, zdobyliśmy dwie bramki, w których sędzia dopatrzył się spalonego. Czegoś nam zabrakło, może motoryki, może siły ognia. Trzeba szanować ten punkt, bo to trudny teren i wiele zespołów będzie tutaj punkty gubiło. Naszym celem jest awans i takie mecze jak ten musimy rozstrzygać na swoją korzyść.

Podlasie Biała Podlaska 0:0 Motor Lublin

Podlasie: 37. Adam Wasiluk – 69. Paweł Radziszewski, 33. Rafał Kursa, 4. Mateusz Łakomy, 20. Paweł Komar, 6. Tomasz Andrzejuk (46, 99. Tomasz Nieścieruk), 10. Przemysław Grajek (75, 8. Bartłomiej Goździołko), 18. Adrian Hołownia, 13. Paweł Zabielski (89, 23. Przemysław Skrodziuk), 7. Kamil Kocoł, 77. Sebastian Czapski (70, 11. Jakub Syryjczyk).

Motor: 13. Paweł Socha – 8. Damian Falisiewicz, 77. Iwan Dykyj, 30. Artur Gieraga, 3. Michał Kowalczyk, 10. Rafał Król, 6. Tomasz Tymosiak, 9. Paweł Kaczmarek, 19. Marcin Michota (65, 15. Patryk Szysz), 25. Kamil Oziemczuk, 20. Łukasz Zaniewski (74, 7. Piotr Piekarski).

żółta kartka: Kocoł.

sędziował: Piotr Burak (Zamość).
widzów: 950 (w tym 200 z Lublina).

Pozostałe wyniki
Garbarnia Kraków 1:2 JKS 1909 Jarosław
MKS Trzebinia-Siersza 5:1 Soła Oświęcim
Avia Świdnik 2:2 Orlęta Radzyń Podlaski
Podhale Nowy Targ 2:4 Resovia
KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski 4:2 Unia Tarnów
Cosmos Nowotaniec 3:1 Stal Rzeszów
Wierna Małogoszcz 1:1 Spartakus Daleszyce.
Pauzowały Karpaty Krosno.