0
Items : 0
Subtotal : £0.00
View Cart Check Out

Podlasie już trenuje

9 stycznia piłkarze Podlasia rozpoczęli przygotowania do rundy wiosennej. Poczytaj, co dzieje się w klubie z Białej Podlaskiej.

 

Wreszcie u siebie

Dla bialczan będzie to pierwszy czas do rozpoczęcia rundy wiosennej, kiedy będą ćwiczyć w komfortowych warunkach. Jak wiadomo, kilka miesięcy temu zostało oddane do użytku pełnowymiarowe boisko ze sztuczną nawierzchnią. – Cieszymy się, że będziemy mogli trenować na obiekcie w Białej Podlaskiej niezależnie od pogody. Wcześniej musieliśmy się mocno nagłowić, by w miarę dobrych warunkach szlifować formę. Teraz nie musimy się o to martwić – mówi szkoleniowiec.

Codziennie

Biało-zieloni będą ćwiczyć codziennie. W okresie ferii praca na boisku będzie połączona z zajęciami w Fabryce Ciała. W pierwszym tygodniu zajęć piłkarze przejdą badania wydolnościowe, siły mięśni oraz testy szybkościowe, które zostaną przeprowadzone w bialskiej uczelni sportowej.

Trochę zmian

W pierwszych zajęciach zabraknie Luki Gugeszaszwiliego. 18-letni Gruzin testowany jest w Olimpii Elbląg. Z kolei Maciej Oleszczuk szuka szczęścia w Warszawie. Studia wygrały z grą w Podlasiu w przypadku Michała Pyrki. Środkowy obrońca w październiku i listopadzie dwa razy w tygodniu przyjeżdżał z Warszawy na treningi, ale jak sam powiedział, nie da się tak na dłuższą metę.

Nowy defensor

Wydaje się, że nowym obrońcą Podlasia zostanie Mateusz Maciak. Defensor ostatnio występował w Bugu Wyszków, zaś w sezonie 2016/2017 grał w Huraganie Wołomin oraz w angielskiej Victorii London. Ma 24 lata.

Nowy bramkarz

W drugim tygodniu przygotowań ma być sprawdzany bardzo młody bramkarz z województwa świętokrzyskiego.

Podlasie czy Korona?

Z Podlasiem ma przygotowywać się Adrian Siemieniuk. Pomocnik urodzony w 2000 roku i ostatnio występujący w TOP-ie 54 Biała Podlaska ma propozycję gry w drużynie młodzieżowej Korony Kielce.

Reprezentant u nas?

Być może do drużyny dołączy skrzydłowy. To reprezentant Gruzji do lat 20. – Zobaczymy co z tego wyjdzie – mówi Storto.

Sukces w momentach zwątpienia

Szkoleniowiec nie ukrywa, że tęskni za okresem przygotowawczym. – Niby zaczynamy we wtorek, ale my z Przemkiem Sałańskim działamy od dłuższego czasu. Cały czas wisimy na telefonie. Ustalamy szczegóły. Na dobrą sprawę nie poczułem przerwy od treningów. Czekam na spotkanie z chłopakami – mówi i dodaje, że wraz z nimi ma do zrealizowania cel. – Zapewne będzie ciężko. Gdyby było łatwo, człowiek nie byłby zmotywowany. Wychodzę z założenia, że każdy sukces rodzi się w momentach zwątpienia. Wszyscy jesteśmy gotowi na ciężką pracę. Zdajemy sobie sprawę, że nikt się przed nami nie położy – kończy.