O finał z Orlętami

1 maja o godz. 17 w Radzyniu Podlaskim rozbrzmi pierwszy gwizdek spotkania półfinałowego Pucharu Polski na szczeblu Bialskopodlaskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej. Kto wygra i zmierzy się 9 maja o godz. 17 w Łukowie z miejscowymi Orlętami?
Z pewnością faworytem będą gospodarze. Radzynianie mają pewne utrzymanie w III lidze i będą mogli pozwolić sobie na wystawienie najsilniejszego składu, by rywalizować w półfinale wojewódzkim. – Dla nas mecz pucharowy to tak jak trening. Od początku tak podchodzimy do tego tematu. Oczywiście, będziemy chcieli wygrać, by zadowolić swoich fanów, ale nawet w przypadku porażki nie będę robił tragedii. Nasza kadra nie jest zbyt szeroka i postaramy się wystawić optymalny skład, ale z rozsądkiem. Kluczowi gracze, który ligę grają od pierwszej do ostatniej minuty będą oszczędzani – mówi Damian Panek, trener Orląt.
Dla Podlasia priorytetem są spotkania o punkty. – Liga jest najważniejsza. Fajnie, że zmierzymy się z Orlętami w pucharze, ale dużo ważniejsze mecze przed nami – mówi Tomasz Złomańczuk. Szkoleniowiec bialczan podkreśla, iż na boisko wybiegną zawodnicy, którzy grali mniej w Skawinie z Wiślanymi. – Czwarty kolejny tydzień będziemy grać co trzy dni. Jak widać po składzie, próbujemy rotować piłkarzami, bo obciążenia są bardzo duże. Pewne jest, że wykorzystamy dużą ilość zmian, bo w najbliższą sobotę czeka nas bardzo trudne i ważne gatunkowo starcie z Wisłą Sandomierz. Nie może być tak, że „wypompujemy” się w Radzyniu Podlaskim, a później będziemy mieć zmartwienie przed bojem o punkty – dodaje.