To jeszcze nie koniec

Sobotnie spotkanie na boisku w Oświęcimiu zakończyło się dla piłkarzy Podlasia dobrym wynikiem 2:0. Niezwykle ważne punkty, aktualnie pozwoliły bialczanom przeskoczyć w tabeli Wiślan jednak nie rozegrali oni jeszcze swojej kolejki z Hutnikiem. Na obecną chwilę Soła jest na odległości 4 punktów natomiast kolejny rywal Wisła Sandomierz oraz Wólczanka Wólka Pełkińska ucieka o 6 punktów. Dalej czekamy na decyzje  PZPN odnośnie walkowera za pierwszy mecz z Sołą, sprawa się przeciąga a Podlasie powinno dostać za ten mecz komplet punktów.

Gospodarze prowadzili grę od początku powoli próbując atakować bramkę. Zagrożenie pojawiło się dopiero w 22 minucie kiedy to Mateusz Wyjadłowski chciał przetestować czujność Macieja Wrzoska, niestety dla gospodarzy piłka wleciała wprost w ręce golkipera. Listę strzelców w 27 minucie otworzył Jakub Syryjczyk po dobrym podaniu od Artura Renkowskiego pewnie i mocno posłał piłkę do bramki.

Druga część spotkania na jeszcze większą korzyść Podlasia, udało się zdobyć kolejną bramkę. Bartłomiej Tkaczuk chwile po wejściu na boisko sprezentował kolejną bramkę. Podanie od Jakuba Syryjczyka wykończone strzałem zza pola karnego zostało zamienione na 2:0. Na kwadrans przed zakończeniem sędzia dyktuje rzut karny dla Soły. Do uderzenia staje kapitan drużyny, którego intencje wyczuł Maciej Wrzosek. Zapobiegło to nerwowej końcówce spotkanie i bialczanie dowieźli upragnione 3 punkty do końcca.

W następnej kolejce Podlasie zmierzy się z Spartakusem Daleszyce spotkanie 25 maja o godz 17.00 w Pisczacu.

Soła Oświęcim – Podlasie Biała Podlaska 0:2 (0:1)

Bramki: Syryjczyk (27), Tkaczuk (62).

Podlasie: Wrzosek – Renkowski, Chyła, Konaszewski, Komar, Andrzejuk, Martynek (58 Tkaczuk), Kaznocha, Leśniak (60 Nieścieruk), Dmowski (88 Całka), Syryjczyk (87 Dmitruk).

Żółte kartki: Dmowski, Komar, Całka, Syryjczyk, Leśniak.

Sędziował: Mateusz Warzocha (Rzeszów).
fot. Paweł Suski